środa, 29 sierpnia 2018
ja tam trochę myślę że wojna już trwa i to właśnie informatyczna ( w sieci )ale jakby wybuchła "3 wojna światowa" to przede wszystkim nie tyle co podbój klasyczny będzie priorytetem, a przejęcie ważnych węzłów (serwerów) dzięki którym sie komunikujemy globalnie (tak ktoś napisze o cebuli albo innym tego typu rozwiązaniem) tylko np z europy przejętej do stanów przejętych nic nie przejdzie(pomijam satelity zakładam zniszczenie ich) więc jest tylko parę węzłów łączocych stary z nowym kontynentem, i to już zrobi różnice, co w tedy da blockchain, potwierdzi wszystko w obrębie działania, a 2 w drugiej strefie potwierdzi prawdziwość innych działań . Po wojnie i przywróceniu globalnej sieci ten sam łańcuch nie będzie w stanie potwierdzić że ktoś z europy wysłał coś do stanów bo chain był rozdzielony(nie mógł się komunikować między sobą) i tam bloki sieć działała swoim tempem a tu innym w miarę możliwości komunikacyjnych.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)